niedziela, 8 lipca 2007

Plastik



Przyklejona sztuczna rzęsa.
Wyraz oczu też fałszywy.
Lazur nieba również czasem kłamie.
Uśmiech wystudiowany może zmylić.

Zdjęcie przerobione komputerowo.
Nieprawdziwe każde słowo.
Matrix.
Nie, życie.

Chcę krzyczeć.
Dławię się własną sztucznością.
Głos nie wydobywa się z plastikowej krtani.
Przyklejam więc kolejny tips, jakby nic nie zaszło.






Katarzyna

sobota, 7 lipca 2007

Oczekiwanie w deszczu



Krople postukują cicho o szybę
Monotonny stuk usypia znów
Melodia deszczu gra jak zawsze
Jednostajny czas kropli.

Przy oknie siedzi dziewczyna
Brązowe włosy odrzucone na kark
Mała łza spływa po twarzy
Oczy wpatrują się w dal

Wiatr targa ramionami drzew,
Złośliwie ciągnie wierzbę za włosy,
Porywa do góry nierozważne gazety.
Nie widać Go na końcu ulicy.

Usta zadrgały podczas łkania.
Znów dała się zwieść słowom czułym,
,,Nigdy więcej!" szepce gniewnie.
Nadal trwa na posterunku serca.

Będzie czekać przy tym oknie
Dzień, tydzień, miesiąc, rok
Póki czuje serca drgnienie
Póki miłość trwa w jej duszy




kukurydza


Rozum vs. Serce





Rozum znów oddał władzę
Kolejny raz serce przejmuje ster
Ponownie zostaje zalane morzem łez
Maszt jak miecz miłości
przygniata je, rani
Pęka i znów płynie krew,
czerwona rzeka
Zatapia miłości samotność
Uciekasz



Risa