Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kahja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kahja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 sierpnia 2014
Po drugiej stronie
po drugiej stronie księżyca
funkcjonuję
wiele lat świetlnych temu
zaszło tu Słońce
zdegenerowana
po kataklizmie
w osamotnionej satelicie
przeżywam
orbitalną pustkę
nie ma tu
punktu odniesienia
grawitacji
sama sobie jestem
światłem i cieniem
w studni umysłu
głębinuję przeszłe doznania
goryczkę ciszy zapełniając
szeptem
Autor:
Kahja
czwartek, 14 listopada 2013
Rozbitek
na kształt człowieka
wypełniam przestrzeń
w zgliszczach uczuć
moje cmentarzysko
non omnis moriar,
przyjaciele
wypełniam przestrzeń
w zgliszczach uczuć
moje cmentarzysko
non omnis moriar,
przyjaciele
z tej kakofonii oddechów
z sercem na bezdechu
wyruszam w rejs
trans-horyzontalny
po morzach
przemilczanych słów
z sercem na bezdechu
wyruszam w rejs
trans-horyzontalny
po morzach
przemilczanych słów
niegdyś
jeśli zatrzymam się
w przylądku marnej nadziei
głucha samotność
przywita mnie skinieniem
lecz nie odnajdę tam Ciebie
tylko dryfujący czas
w butelce
na tafli chwil utracony
jeśli zatrzymam się
w przylądku marnej nadziei
głucha samotność
przywita mnie skinieniem
lecz nie odnajdę tam Ciebie
tylko dryfujący czas
w butelce
na tafli chwil utracony
Autor:
Kahja
wtorek, 21 maja 2013
Reinkarnacja
popółnocna pora już
najwyższa
rozkneblować stęchłe usta
suche słowa
słone szepty
spierzchły się w kolebce nocy
najwyższa
rozkneblować stęchłe usta
suche słowa
słone szepty
spierzchły się w kolebce nocy
seria myśli strzela celnie
w rozwodniony odmęt ciszy
namacalnie
na bezdechu czuję
każdy kant jej
wypukło-wklęsły
w rozwodniony odmęt ciszy
namacalnie
na bezdechu czuję
każdy kant jej
wypukło-wklęsły
zbudowałam sobie pokój
na ruchomych piaskach
samotności
tu żadne kraty
nie trzymają tak mocno
jak spustoszały umysł
jeśli wierzyć w reinkarnacjęna ruchomych piaskach
samotności
tu żadne kraty
nie trzymają tak mocno
jak spustoszały umysł
umarłe noce i poranki
będą początkiem nowych
będą zaczynem kolejnych bezgłośnych uderzeń
na horyzoncie serca
Autor:
Kahja
czwartek, 31 stycznia 2013
Poezja
mieszka po kątach
śpi na waleta
niezameldowana
bardziej bywa
niż jest
jak nieprzeczytana książka
wala się gdzieś
po podłodze
od prastarych wieków
wszędzie pchli targ
zemszałe graty
rozbite panewki
istny przepych
za pięć
wpół do
u mnie
idzie
do siebie
zamknięte
krzyczę
otwarte
na oścież
zaczekam
Autor:
Kahja
sobota, 3 listopada 2012
Kamienne zdjęcie
kamienne zdjęcie
z twarzą wyblakłą
i mech ją pokrył
i chłód pustych dni
oto ona tu czeka
na cichy szept świecy
na zapach modlitwy
przekwitniętych chryzantem
z twarzą wyblakłą
i mech ją pokrył
i chłód pustych dni
oto ona tu czeka
na cichy szept świecy
na zapach modlitwy
przekwitniętych chryzantem
____________________________________________________________
Wiersz został napisany już dawno, ale nadal nie traci na aktualności (szczególnie w kontekście ostatnich dwóch dni)..
Autor:
Kahja
poniedziałek, 1 października 2012
Wyznanie miłościoholiczki
miłość
towar deficytowy
stoję w kolejce
już parę wiosen
i wciąż brakuje go na stanie
nadal nie mam kogo kochać
i cierpię w duchu
czuję się jak
marna kopia Wertera
skazana na obłęd
odkąd pamiętam
zawsze ciągnęło mnie
do ckliwych piosenek
melodramatów
a świat wokół krzyczał
love love love
tęsknię do romantyczności
i cicho wierszuję
podczas nocy bezsennych
bo umierać też można
z braku miłości
nie będę zaprzeczać
stokroć smutno zerkam
gdy odchodzisz
i dalej bazgram anonse
palcem po szybie
____________________________________________________________
Mam nadzieję, że się nie pogniewacie na widok mojego kolejnego wiersza, który napisany został dzisiaj, a pomysł nadszedł podczas niedawnej rozmowy z pewną koleżanką ;)
Autor:
Kahja
sobota, 29 września 2012
Z poezją (na gapę)
poeta
na wygnaniu
bez rymów
podróżuje
jego walizkę
wiatr nosi
z peronu
na peron
obyty
z tym faktem
nie żegna się
z nikim
w pośpiechu
tylko
dawno zapomnianą
metaforę
wita po przyjacielsku
z uśmiechem
często wysiada
na niewłaściwej stacji
i gubi bilet
powrotny po szczęście
na wygnaniu
bez rymów
podróżuje
jego walizkę
wiatr nosi
z peronu
na peron
obyty
z tym faktem
nie żegna się
z nikim
w pośpiechu
tylko
dawno zapomnianą
metaforę
wita po przyjacielsku
z uśmiechem
często wysiada
na niewłaściwej stacji
i gubi bilet
powrotny po szczęście
______________________________________________________________
Witajcie, mówcie mi Kahja. Właśnie dołączyłam do Waszego stowarzyszenia i postanowiłam zamieścić jeden ze swoich wierszy. Myślę, że trafnym określeniem będzie nazwanie go wierszem "powitalnym", gdyż poświęciłam go właśnie egzystencji poety. Zachęcam wszystkich do przeczytania.
Jeżeli jesteście ciekawi dokładniejszych informacji o mnie, mogę dodać, że jestem w klasie maturalnej liceum, a swoje pierwsze próby poetyckie czyniłam już pod koniec szkoły podstawowej. Założyłam wtedy bloga z wierszami, który istnieje do dnia dzisiejszego. Swoje wiersze publikowałam także na paru forach internetowych, ale niestety niektóre z nich rozpadły się i przestały istnieć..
Pisanie jest dla mnie ciągłym poszukiwaniem, a każdym kolejnym wierszem próbuję odpowiedzieć na stawiane przez życie pytania. Piszę głównie utwory pozbawione rymów, czyli tzw. wiersze białe, oraz podzielone na strofy. Na zakończenie pragnę dodać, że moją ulubioną poetką jest Halina Poświatowska.
Mam nadzieję, że chętnie przyjmiecie mnie do swojego grona.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
Kahja
Autor:
Kahja
Subskrybuj:
Posty (Atom)