niedziela, 8 sierpnia 2010

Dusza




Kajdany oplotły
żelaznym zimnem
Duszy nadgarstki.
Sponiewierana
kuli sie w kącie
najciemniejszym.
Przystraszona zbyt
by odzyskać blask.
Wydarto jej z rąk
nadziei ostatnie
okruchy,
Pozbawiono ją
szklanki czy choćby
kropli wiary.
Twarz oszpeconą
samotności piętnem
chowa, i oczy
błyszczące pustką.
O, Duszo!
tak żal mi, że uwolnić Cię nie mogę
z tej udręki.




Risa

 

czwartek, 5 sierpnia 2010

Potęga miłości




Kochankowie brukowaną 
ulicą szli
A Bóg ich szczęściu zesłał
słońca złote promienie
i białe lilie
na ślubnym ołtarzu.

Zasiewali pola ludzkich dusz
uśmiechem zażegnanej 
nadziei łanami zbóż.

I żar gorący ich serca rozpalił
połączył w jedność
lecz wody je ugasiły.

Na falach wezbranego smutku
tylko welon pływał biały.




Risa

 

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Me serce za głupie




   Me serce za głupie
   By dorównać Ci mądrością
   Umysł mój za ślepy
   By dorównać do błękitu Twych oczu
   Dusza za zimna
   Przezroczysta niczym kryształ
   Nie zasługuje na Ciebie
   Na oczy, dusze i serce Twe
  
   Biedak ze mnie
   Który dostał coś wartościowego
   Cieszący się jak dziecko
   Które otrzymało wymarzoną zabawkę
   Me serce bije dla Ciebie śmiało
   Dusza strofy nowe tworzy
   A oczy pragną zachłannie




Centurion