środa, 18 sierpnia 2010

Życie




Kaleczyłeś piękne słowa.
Własnymi słowami.
Z uporem grafomana układałeś rymy.
Pisałeś z westchnieniami ciężkimi
Zgubiłeś przez to sens istnienia.
I ty się dziwisz, że życie wszystko zmienia?
Samo układa wyszukane frazy
Nie pyta o pozwolenie, setki razy
Komplikuje wszystko.
Dlaczego? Byś nie odnalazł się zbyt szybko.



Angi_

niedziela, 8 sierpnia 2010

Dusza




Kajdany oplotły
żelaznym zimnem
Duszy nadgarstki.
Sponiewierana
kuli sie w kącie
najciemniejszym.
Przystraszona zbyt
by odzyskać blask.
Wydarto jej z rąk
nadziei ostatnie
okruchy,
Pozbawiono ją
szklanki czy choćby
kropli wiary.
Twarz oszpeconą
samotności piętnem
chowa, i oczy
błyszczące pustką.
O, Duszo!
tak żal mi, że uwolnić Cię nie mogę
z tej udręki.




Risa

 

czwartek, 5 sierpnia 2010

Potęga miłości




Kochankowie brukowaną 
ulicą szli
A Bóg ich szczęściu zesłał
słońca złote promienie
i białe lilie
na ślubnym ołtarzu.

Zasiewali pola ludzkich dusz
uśmiechem zażegnanej 
nadziei łanami zbóż.

I żar gorący ich serca rozpalił
połączył w jedność
lecz wody je ugasiły.

Na falach wezbranego smutku
tylko welon pływał biały.




Risa