była kiedyś góra - cała ze szkła
a na tej górze szklany zamek stał
zamek i górę wieczna kryła mgła
każdy na zbocze wspiąć się bał
w okolicy pewna legenda istniała
że panna w zamku na górze szklanej
wieczny swój żywot spędzić miała
bo zła ją wiedźma zamknęła czarem
z całego świata dzielni rycerze
ciągnęli na zbocze zadzierali głowy
każdy się wspinał w dobrej wierze
lecz żaden nie wspiął się do połowy
góra ta szklana śliskie miała zbocze
nie dała śmiałkom szansy nawet cienia
rycerze gubili czapki z piórami urocze
spadając w przepaść gubili marzenia
dawno dawno temu na góry szczycie
piękna księżniczka w zamku mieszkała
legenda o niej spoczęła w niebycie
bo góra szklana księżniczki nie dała
piątek, 14 września 2012
środa, 12 września 2012
Autodestrukcja ludzkości
Za szkłem ludzkie twarze
niezliczone korytarze
pomyłek umysłów
niezliczonych walk zmysłów
A my wciąż sobie nieznani
ciągłą niemocą gnani
rozpieszczamy burze
wznosząc ręce ku górze
Spoglądając w zwierciadła
wkładamy serca w imadła
chcąc zniszczyć uczucia
i pozostać bez czucia.
_________________
Po około sześciu latach zainteresowania poezją, napisałam swój pierwszy rymowany wiersz. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii :) Szczególnie dziękuję Neufratelowi, bo to jego ostatni wiersz pt. "Walka" natchnął mnie do napisania owego wiersza ;*
Przypominam również o akcji "Złoty Liść" o której możecie przeczytać TUTAJ
poniedziałek, 10 września 2012
Szalone Chmurki
Chciałbym z Tobą popatrzeć w niebo
gdzieś na wzgórku
razem, tuż obok siebie oglądać jak szaleją chmury nad nami
jak tańczą obłoki i grają swym zwinnym kształtem
przypominając postacie ze znanych nam bajek
jakbyśmy mieli ich zdjęcia w albumie wyobraźni
i płynnie niczym bajarze zanurzają nas w wspomnieniach
śmiesznych czasem nie
bawią ku radości słońca, które nas okala i przymnaża śmiechów
nad obłokami, które nie chcą skończyć przedstawienia
chmury miast aktorów, niebo scenerią
a my w roli reżysera wprost z Hollywood, jak magicy
czarujemy oczy samych siebie
zatracając się w czasie
jak małe dziecko co nie wie
dlaczego jest południe
bo i po co przy zabawie?
razem, tuż obok siebie oglądać jak szaleją chmury nad nami
jak tańczą obłoki i grają swym zwinnym kształtem
przypominając postacie ze znanych nam bajek
jakbyśmy mieli ich zdjęcia w albumie wyobraźni
i płynnie niczym bajarze zanurzają nas w wspomnieniach
śmiesznych czasem nie
bawią ku radości słońca, które nas okala i przymnaża śmiechów
nad obłokami, które nie chcą skończyć przedstawienia
chmury miast aktorów, niebo scenerią
a my w roli reżysera wprost z Hollywood, jak magicy
czarujemy oczy samych siebie
zatracając się w czasie
jak małe dziecko co nie wie
dlaczego jest południe
bo i po co przy zabawie?
_____________________
Kiedyś tyle patrzyło się w chmury, z kimkolwiek i marzyło i przypominało przygody,
ile zabawy było przy tym, czy tylko ja przestałem je oglądać?
Autor:
Sognatore
Subskrybuj:
Posty (Atom)