niedziela, 15 września 2013

Niedokładnie

spójrz w tył
tyle rzeczy nam uciekło
żyjemy zbyt szybko
tak niedokładnie

za dziesięć lat
żałować będziemy
że tyle mogliśmy mieć
a wciąż oglądaliśmy się za siebie

uniesienie

w moich potrzebach
płynie ta namiętność czerwona
w siedmiu odcieniach
w każdym dniu tygodnia
inaczej odczuwana

w środku tyle przyjemności
trzymam kurczowo jeden oddech
zatrzymuję każdą kroplę
zatrzymuję gorący ucisk
i znów to uniesienie

piątek, 13 września 2013

granice ciała

znów stanął
nigdy nie odczytany
wciąż stoi bez wieści
i zaraża obojętnością
jak dawniej zeschnięty
tak zroszony nienawiścią
szklanym krokiem hałas szumi
płynie jak zegar
tyka jak woda
wyrzeźbioną figurę stroi
umysłu czy ducha?
ciała czy granic?
nieodkryty swym oczom
schowany sam w sobie