środa, 18 lipca 2007

To było małe dziecko



Usłyszałam kiedyś śpiew...
To dziecko śpiewało.
Usłyszałam kiedyś śmiech...
To dziecko się śmiało.
Usłyszałam kiedyś szczerość...
To dziecko było szczere.

Zobaczyłam kiedyś radość...
To dziecko się radowało.
Zobaczyłam kiedyś dobroć...
To dziecko dobre było.
Zobaczyłam kiedyś łzy...
To dziecko płakało.

Poczułam kiedyś wiersz...
To dziecko deklamowało.
Poczułam kiedyś wiarę...
To dziecko wierzyło.
Poczułam kiedyś muzykę...
To dziecko grało.

Czemu
Nie potrafimy
Obudzić w sobie
Małego dziecka?





kukurydza

sobota, 14 lipca 2007

Tak trudno



Jedno słowo.
Tyle znaczy.
Tak trudno je wymówić,
tak łatwo przeinaczyć,
bąknąć cichuteńko,
by ktoś nie usłyszał,
by móc się wycofać.
Tak łatwo je wyrzec
ze spojrzeniem utkwionym w sufit,
w buty,
nie patrząc komuś w oczy.
Trzy sylaby, jedenaście liter.
Trzy sekundy, może trochę dłużej, krócej.
Wstyd.
Policzki całe czerwone.
Wystarczy to powiedzieć.
Wyraźnie, głośno, szczerze.
Strach.
Nie wybaczy.
Trzeba wierzyć.




Katarzyna

piątek, 13 lipca 2007

Bez wody



Za przyciemnioną szybą,
Tam, po drugiej stronie,
Chodzi Smutek pogrążony.
Płacze, szepcąc do Zazdrości...

Utopieni w szklance wody,
Sił na życie nam nie starcza,
Trudno rzec "do widzenia"
I wyjść na jasny korytarz..

Widząc bliskie sercu twarze,
A tak dalekie dla rozumu,
Słysząc krzyki tłumu myśli,
Drążąc ścieżki zbyt pospolite,
Wokół siebie krąg zamykamy.





aleksandra.