niedziela, 7 października 2007

Rozmyślania deszczowe






Siedzę podczas burzy
Uważnie wpatruję się w czas
Patrzę na deszczowy krajobraz
Wchłaniam w siebie zapach kropel stu

Myślę i patrzę, patrzę i myślę
Wsłuchuję się w sugestię padającego deszczu
Po niebie przemyka złota błyskawica
Doniosły grzmot nadaje jej ton.

Ostatnie pluski słychać za oknem
Ucho w oddali wychwytuje grom
Wspaniała światłość zostaje w niebiosach
Rześkie powietrze ogarnia świat.

Na pocieszenie zostaje z nami zapach
Ziemi, stęsknionej za deszczem
Umykającym w popłochu pośród chmur
Najpiękniejszy aromat pod słońcem.

Zapach Ziemi rozgrzanej
Na którą spadł ożywczy deszcz
Zapach Pani Ziemi stroskanej
Na której twarz spadł młody deszcz

W czas suszy i burza przyjazna
Człowiekowi co nieprzyjazny burzy
I planecie, którą zatruwa
Od wielu,  Ach! zbyt wielu lat.

W delikatnej sugestii mgły
Patrzę i napatrzeć się nie mogę
,,Dziękuję" szepce serce ściśnięte
Z zachwytu nad światem




kukurydza

piątek, 28 września 2007

Ningyo Hime




W oczach twoich
Widzę blask małego dziecka,
Które pełne nadziei wyczekuje
Tego co najważniejsze.
W twoich włosach,
Energię
I zapał do walki.
Słyszę Twój głos.
Pełen miłości,
Radości,
I chęci życia.


Odpłynęłaś daleko.
Kiedy cię zobaczę?
Moja Syreno.




Rico

 

wtorek, 25 września 2007

Czy potrafisz dostrzec piękno?





Tajemniczy szept zza zamkniętych ust
Pełne wyrazu spojrzenie ślepca
Melodia rozbrzmiewająca poza czas
Cichy stukot stojących stóp

Pełne urody drzewa do wycięcia
Wspaniały podupadły dwór leśny
Kolorowa mgła w świetle poranka
Sennie unosząca się głowa sponad zeszytu

Lekki wietrzyk igrający wśród gór
Szmer kapiących kropel nocą
Autentyczny zapomniany obraz w galerii
Ciekawa książka w burej okładce

Wisiorki poruszane oddechem żywego
Cisza spokojnego popołudnia na podwórzu
Złoto ziaren pszenicy sycący oczy gamą
Odruch dobra zepsutego serca zła



kukurydza