środa, 21 listopada 2007

Dwa odbicia




Stoję przed lustrem, sama,

Z Tobą bym się nie bała,



Lecz kiedy z Tobą w zwierciadle stałam,

Niczego nigdy się nie bałam,



Ale Ty byłeś przy mnie,

Mówiłeś, niech zło zniknie,



Byłam przy Tobie, widziałam,

Jak umierasz, i tylko płakałam,



Mój kochany, odbicia nie miałeś,

Bo wampirem niegdyś się stałeś,



Lecz kiedy z Tobą w zwierciadle stałam,

Niczego nigdy się nie bałam,  



Teraz też widzę tylko swe odbicie,

Choć jestem już sama, i kocham Cię skrycie,



Tylko ja, i samotność wieczna,

Tylko my, i nasza miłość bajeczna,



Tyle nas dzieliło, a miłość łączyła,

Wszystko trwało, póki nadzieja była,



I tylko miłość nam została,

I w zwierciadle dama, wiecznie już sama...







vampire




środa, 14 listopada 2007

Królowa




Stoi w wazonie
Dumna Pani
i jeszcze nie wie,
że los spotka
ją taki sam jak róż miliony.

Teraz łodygę pręży dumnie,
poprawia włosy z płatków tkane,
a już za moment, już za chwilę,
biurko nad grobem jej zapłacze.

Wśród łez radości ją przyjęto,
a zginie również z łkaniem,
tylko dzień jeden trwało święto,
którego była bohaterką.

W końcu uwiędła wczoraj rano.
Nikt się nie przejął kwiatka zgonem
i tylko biurko zapłakało
nad bardzo krótkim jej żywotem.

Na łące ginie mnóstwo kwiatów,
a przecież nikt nie szlocha.
Ten jaskier polny zmarły wczoraj
wiedział, że go stokrotka kocha.

A nasza róża zwiędła w wazonie?
Zginęła sama jedna.
Nikt jej nie kochał - tak myślała.
Samotna zmarła, biedna.

Na koniec chciałoby się wiedzieć,
czemu zabrakło z drewna przyjaciela
i zadać jedno to pytanie:
Co czuje róża, gdy umiera?




Katarzyna


niedziela, 11 listopada 2007

Nie boję się




Nie boję się marzyć, nie boję się żyć,

Boję się tylko bez celu być,



Tak jak wszyscy, w codzienności,

W zwykłej otchłani marności,



Nie umiem powiedzieć ,,Carpe Diem"

I cieszyć się każdym nowym dniem,



Znam tylko jedno hasło ,Memmento Morri"

I tyko ono przed Śmiercią mnie broni,



Chcę istnieć, chcę żyć, oddychać,

w szczęściu i radości pływać,



Chcę wierzyć w lepsze jutro,

Że nie będzie mi wtedy smutno,



Lecz czy ono kiedyś nadejdzie?

Znad otchłani smutku wzejdzie?



Czekam, bo wierzyć tak bardzo chcę,

Że Bóg dobrze zakończy bajkę tę,



Łzy szczęścia wtedy wypłyną,

I zło ze świata zmyją,



I tak niech już zostanie,

życie proste, w miłości wspaniałe...






vampire