niedziela, 7 września 2008

Nienawiść




Biegnę po ciernistej drodze.

To nie sen

bo czuję wszystko.

Każde złe słowo

i każdy cios w plecy.

Nienawidzę tego świata

pełnego ułudy

i przyjaciół na chwilę.

Nienawidzę was.

Wy wszyscy,

którzy zabieracie marzenia,

a potem niczym śmieci do kosza wyrzucacie.

Dzięki wam 

chcę zwinąć się w kłębek

i umrzeć.






Rico

 

czwartek, 4 września 2008

Ostatnie pożegnanie




   Anielski orszak z ziemi rusza
   Kopyta jednorożców wyrzucają piach
   Koła grzęzną wóz się chwieje
   Przyszedł czas na pożegnanie
   To jedyne i ostatnie
   Trąby grają chórem do bram niebios
   Trumna się zbliża
   Hymn podnosi wyrzej serca
   Łez wylanych nikt nie pozbiera
   Chwil życia nikt nie przywróci
   Krzyż na drogę
   Moneta dla woźnicy
   Kiedyś to spotka i nas
   Czas kończy się
   Ziarnko ostatnie sypie się
   Nikt tego nie powstrzyma
   Nie ucieknie
   Nie uchowa




Centurion

poniedziałek, 1 września 2008

Niewypowiedziane (Nadzieje)




Kiedy nie stoisz obok mnie
(gdzie jesteś?!)
Czuję Cię.
Kiedy nie ma Cię w pobliżu
(z kim jesteś?)
Widzę Cię.
Kiedyś jesteś taki obcy
(jesteś okrutny!)
wtulam się w Twe ramiona.
Kiedy mnie ignorujesz
(dlaczego mnie? dlaczego?)
słyszę Twój oddech na policzku...

W porze zmroku
(sen znów uciekł)
Widzę Twą twarz
(stoisz obok mnie?)
Czuje rękę w mojej ręce
(czy to Twój szept?)

W skwarne popołudnie
(jak mi zimno!)
Siedząc między przyjaciółmi
(trzeba udawać szczęście)
Ręka na oparciu ławki
(jak łatwo ukryć lęk!)
Oczy śledzą zachłannie
(rozmawiasz z kolegami)
Uszy chcą znać słowa
(mówisz o mnie?)

Noc nierealna za dnia
(nie obejmiesz mnie nigdy)
Marzenia lekkie jak puch
(nie weźmiesz mnie za rękę)
Słodycz wymieszana z goryczą
(nie pocałujesz mnie)
Niewypowiedziane słowa ranią
(nie usłyszę ,,kocham")
Ale noc ciągle się powtarza
(znowu przyszedłeś we śnie)
I tak aż do końca
(może powinnam odpuści?)




kukurydza