niedziela, 25 października 2009

Ksenofobia



Dopadła mnie.
Dogoniła mnie.
Porwała mnie.

Boję się samego źródła
światła od innego.
Krąży coś takiego
wokół mojej planety.

Lęk przed zbliżeniem
się dwóch sił
o podobnym kształcie i położeniu.

Smagająca mną obawa
przed niesmacznym tego
zdarzeniem.
Przed spotkaniem.
Przed rozmową.

Strach przejawił się
w języku
plątając słowami
i kulturze niezmiennej.

Dopadła mnie.
Dogoniła mnie.
Porwała mnie.
Moja ksenofobia osobista.




Euridice

 

sobota, 24 października 2009

Sposób osób




Mijasz codziennie setki kamieni
Myśląc, że nic się w nich nie zmieni
Ja jestem jak woda, co żłobi swą drogę
Nawet w tej skale, życie dojrzeć mogę



Bo i tak wszyscy przeminiemy
I tak kiedyś znikniemy
na mapach zostaną plamy

W marzeniach zostaną plany
Ich wypełnienia nas zdmuchną
Jak my zdmuchnęliśmy stary tron



Oprzeć się wszystkiemu
Zostać tym, kim się jest
Od początku do końca
Nie sprzedać się niczemu
Zdać ten błogosławiony test,
Który przeklina lud spod słońca



W każdym z nas jest płomień,
Który pełnym ogniem zapłonie.
Choć na chwilę, jeden moment
Nic na siłę... tylko to wiem



Cztery sposoby jak cztery żywioły.
Życiowe drogi, rozwiązań początki.
Lecz resztę dopełnisz tylko własną głową
Rozumem i duszą – nieprzebitą zbroją
Jak Geralt stworzysz swoje przeznaczenie
Choćbyś miał czekać na świata skończenie.
Zrobisz to świadomie, więc będziesz twardo szedł drogą.
Zrobisz nieświadomie, więc nogi Cię zawiodą.




Sz3rok1

 

piątek, 16 października 2009

Aniele mój




Aniele mój.
Nie milcz,
gdy mówić ci każę.
Na drodze życia
bądź mym drogowskazem.
Kieruj przez życie,
by wyboje były najmniejsze,
a dziury jak najpłytsze.
Bądź mą przyjaciółką
i od przyjaciół nie oddalaj.
Bądź moją kochanką
i miłości nie pozbawiaj.
Bądź moją siłą,
bym walczył z przeciwnościami
nieprzewidywalnego losu.
Aniele mój.
Trwaj u mego boku.
Aniele mój.
Bądź przy mnie.
Póki życie we mnie gości,

a śmierć nie prosi w swe progi.





Rico