wtorek, 2 marca 2010

* * * (świergotanie)




świergotanie tak głośne
krzywi twarze. jak słońce
nie gaśnie i pachnie
ludźmi.

nie pomoże mi wiara,
mądrość ani ładny tyłek.
zanim marzenia zastygną
w gorącym asfalcie, stopię się
we wszechobecnym syfie.

macham rękami, wokół
same wątpliwości. nadgryzione
drobnym kęsem nieświadomości,
błądzące chodnikami
dziewczyny.

Marzenie o czymś nieprawdopodobnym
ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją.




aleksandra.

 

środa, 24 lutego 2010

latający podróżnik




Od urodzenia marzył, by latać

chciał zwiedzać miasta i wsie,

nie dotykając ziemi stopami.

Mały podróżnik.



Dla swojego nieszczęścia,

nie mógł zwiedzić nawet własnego domu,

przykuty do szpitalnego łóżka.

Mały podróżnik.



Wiec latał w snach,

w przeczytanych książkach

i opowiadał o tym lekarzom,

a oni kiwali głowami.



Mały podróżnik



wiedział ze w końcu mu się uda

i ten mały podróżnik,

mając za ledwie 5 lat,

spełnił swoje marzenie.



Już nie ma małego podróżnika.

Odleciał, zostawił samotność,

szpitalne łóżko, książki i sny.

Zostawił tez kiwających głowa lekarzy.


Mały latający podróżnik, już nie jest sam...





murdermachine

 

poniedziałek, 8 lutego 2010

Rozłączeni




Podzielmy go na dwa

Mój świat,

Twój świat.



Moje pół łóżka, pół stołu.

Te półki w lodówce są moje, i pół jajka.

Stoisz na mojej połowie prysznica, przesuń się !

Zejdź mi z oczu...



Moja połowa życia, ta druga jest twoja,

weź połowę majątku! Lecz oddaj mi mój jeden kapeć!

drugi jest już twój...



Oddaj połowę mojej przestrzeni życiowej,

połowę ręcznika, toaletowego papieru,

podaj połowę noża, przetniemy mydło na pół.



Pół mojego zmarnowanego czasu, pół uśmiechu ze zdjęcia,

Pół pokoju oddzielimy białą kreską.

Przez pół domu zbudujemy gruby mur, Jak mur z Berlina

W tym murze zatopimy nasze dzieci.



to moja przestrzeń życiowa! wyjdź stąd!





murdermachine