czwartek, 6 maja 2010

Głód




To głód.

Gdy przychodzi niewiara i strach.
Gdy stapia w Tobie powoli niewinność.
Otwarta puszka słodyczy, kiedy wystarczy
Stęsknione oczy mieć, by dusza parzyła.

To głód.

Podziękujesz nadziei za każdą krzywdę
I nie zrobisz nic, to tylko cisza stąpa.
A Ty stoisz w obawie przed smakiem
Aż szczypie w usta sól nienawiści.

To głód.

Gdy krzyczysz, że wiara jest winna.

To głód.




Canard

 

środa, 21 kwietnia 2010

* * * (jeszcze na jedną chwilę)




Jeszcze na jedną chwilę… Bez uczuć…

Żeby Nikt nie wiedział… nie widział…

Za Judaszowe pieniądze

Bez tchu, bez tchu, dla mnie tańcz!

Pragnę Ciebie całej.

Każdego skrawka ciała

Każdego… Pragnę…



W jesiennym walcu bez uczuć

Z nuconą po cichu melodią, bez słów

Z dystansem do meritum

Ze stoickim spokojem

Drogą po swoiste katharsis.

A parkiet skrzypi pod naszymi krokami



Przywarł do Ciebie nie jedynej

Wiersz bez głębszego morału

Maskotwarz tandety, zwyczajnej rutyny

Nie zdejmiesz jej już jak wstydu

Mimo pustych krzeseł

Mimo zgasłych knotów

Mimo opadłej kurtyny

Nie dał Ci wyboru

„Zanućmy jeszcze raz”

Zaczynamy na trzy

Jeden, dwa, trzy…





Nierozpoznany

 

środa, 31 marca 2010

Fortepian (Nocturne Es - Dur. op.9 nr.2 - Fryderyk Chopin)




Pokochaj mnie

Nie zostawiaj mnie

To usta chcące wykrzyczeć

Kocham Cię Polsko

To prawdziwa miłość

Zaklęta w muzyce

Jak rozśpiewane wiosenne ptaki

Tętnią życiem klawisze

Wybuchając uczuciem

Za każdym naciśnięciem

Jak pąki śnieżno białego bzu

Spójż mi w oczy

Posłuchaj a rozkwitniesz

Niczym tajemniczy ogród

Po środku którego

Stoi mój Fortepian

Piękny i ogromny

Lecz skryty

Bez pianisty tonący w ciszy

Jak róża bez wody

Bezradny,głuchy i niemy

Chcący wykrzyczeć

Kocham Cię Polsko

Każdego dnia krawię

I płaczę strugami łez

Gdy widzę jak nisko upadasz.





PanTomasz