czwartek, 20 września 2012
Dwie mrówki
"Napomina mrówka niewolnica swoją towarzyszkę:
- Patrz jak idziesz i co niesiesz! Jaką szyszkę?!"
"Kazano iść i przywlec, więc to czynię jak przystało,
a co niosę i co chowam, moja sprawa, Ciebie nie pytano."
" Sprawa sprawą, znam na rzeczy, lecz królowa
prosi ładnie, nie spodobasz - głowa spadnie."
__________________________________
Ostatnio przerabiałem bajki Krasickiego, więc i ja coś niecoś spróbowałem, główną myślą przy tworzeniu była Polska pod zaborami i stosunek młodzieży do najeźdźców, natomiast jeśli chodzi o dzisiaj, stosunki pracy, majętność i te sprawy. Ogółem rzecz biorąc, Ci o klasę wyższą rozdają karty, niektórzy ślepo się oddają usługom i tracą ducha, inni walczą nawet jeśli są skazani na porażkę.
Autor:
Sognatore
poniedziałek, 17 września 2012
Zatrzymaj mnie
Zatrzymaj mnie
W naszej rozmowie w pół urwanej
wypowiedz to ostanie zdanie
Ze słów piosenki zapomnianej
te proste słowa - a zostane.
Zaklinaj mnie
Trzepotem kuś twych długich rzęs
Niczym owocem zakazanym
bym pragną sięgnąć choć po kęs
abym nie odszedł tuż nad ranem.
Trzymaj mnie
Wysiłkiem wszystkich swoich myśli
przywołuj mi kojący sen.
Być może nocą mi się przyśni
powód by nie chcieć odejść w dzień
Zamknij mnie
Uwięź w klatce twoich dłoni
Gdybym przeciekał ci przez palce
Serce swe złóź na mojej skroni
może ustane wtedy w walce.
Uwolnij mnie
Zerwij okowy mej wolności
wyzwól obrożą kilku słów
Unoś ciężarem tej miłości
abym odchodził i wracał znów.
Autor:
Neufratel
niedziela, 16 września 2012
Zmrok
Obudził mnie zmrok
huczący pod ciężkimi powiekami
wczorajszego upojenia.
Zakręcił mi w głowie swoim blaskiem
Poniósł mnie skoczną melodią
opustoszałych ulic, ostatniego tramwaju
Pognałem przed siebie
autostradą ludzkich losów.
Brukowaną niespełnionymi snami
i słabnącym westchnieniem zawodu.
Moje myśli przedzierały się
przez gęstwinę niespokojnej ciszy.
Zaś czas płyną wstecz.
Z każdym krokiem byłem coraz młodszy
a w raz ze mną młodniał strach
by w osiem lat wcześniej
stać się ziarnkiem gorczycy.
Pojedynczą komórką,
źle replikującym DNA.
Ziarnkiem piasku przetaczającym się lawiną
przez wrzosowiska młodości.
Przerażony opadłem z sił.
Zamknąłem oczy.
Zbudził mnie świt.
Autor:
Neufratel
Subskrybuj:
Posty (Atom)