wtorek, 6 listopada 2012

Perpetuum mobile

ostatnio jestem trochę zabiegana
niedokładna
wiecznie spóźniona
ostatnio tak jakby czas
ucieka mi przez palce
gdy czasem przystanę
ze zdziwieniem odwracam się za siebie
nie mogę zrozumieć
że wszystko tak szybko minęło
uciekło mi
a ja nawet tego nie zauważyłam
czuję się jak jakieś
pieprzone perpetuum mobile
albo co gorsza
sprzężenie zwrotne dodatnie
tylko patrzeć kiedy wybuchnę
wciąż do przodu
wciąż przed siebie
i szybciej i szybciej i szybciej
jeszcze szybciej!
ostatnio wciąż nie dosypiam
nie dojadam
nie zdążam nigdzie
ogólnie to jakby wszystko ostatnio
pisane jest przez "nie"
i tylko czasem tak myślę
kiedy ja w końcu zacznę żyć


_______________

       Osoby nieobeznane z biologią, sprzężenie zwrotne dodatnie będą musiały sobie wyguglować, czy jak to się nazywa.
       Ostatnio jestem straszliwie zabiegana. Dom, uczelnia, dom, uczelnia. Nie mam czasu na oddychanie, a mowa o jakiś wyższych czynnościach, jak czytanie i pisanie. A nawet jak mam czas, to mi się już po prostu nie chce. Żyć nie umierać...

sobota, 3 listopada 2012

Kamienne zdjęcie



kamienne zdjęcie
z twarzą wyblakłą
i mech ją pokrył
i chłód pustych dni
oto ona tu czeka
na cichy szept świecy
na zapach modlitwy
przekwitniętych chryzantem


____________________________________________________________
Wiersz został napisany już dawno, ale nadal nie traci na aktualności (szczególnie w kontekście ostatnich dwóch dni)..

wtorek, 30 października 2012

Nieznana mi miłość




Nie potrafię znaleźć odpowiedzi
na miłość co nie zna zmierzchu,
choć już dawno jej sens wyszedł przez drzwi
nie zostawiając po sobie nic prócz tęsknego oddechu
wśród kurzu śpiącym na gramofonie co zapomniał nut
i słów ze starej kołysanki, i zdjęć z albumu
o wyblakłym blasku ginącym w świetle świec
co nazywają moje uczucie nie tracąc tchu,
żarząc się nie mając filarów (z wosku), spod których mógłbym zbiec        
kiedy idea kultu odeszła wraz ze starcem,
której nie omieszka znaleźć źródła ni gram,
a ja idę za prądem (ciepłego) jutra w kieszeni z sercem
o nieznanej twarzy nikomu, nie pamiętam nawet ja sam
lecz idę już częściej wśród gwiazd, za rękę z marzeniem
co mydli oczy przez pryzmat w zegarze, kłamie spełnieniem...



__________________________
 Te dwa słowa w nawiasach to mają być poprawki, ale nie wiem czy są potrzebne.
Ostatnio zaczytałem się w poezji Jastruna, gorąco polecam.