stałam przy szklanej ścianie
za sobą mając oświetlony pokój
patrzyłam na miasto nocą
przez wielkie okno
widziałam światła drapaczy
których dachy miałam na wysokości oczu
były jak przyjaciele - uważne cierpliwe i słuchające
były oparciem - tak liczne i zaprzyjaźnione
nie szukałam szczegółów
nie patrzyłam na parkujące w dole samochody
podziwiałam majestat drapaczy
i przejrzysty granat nieba
odwróciłam się
siedział na kanapie
wpatrzony w kremowe ściany pokoju
zamyślony jak zawsze
w oczach błyskały płomienie
z kominka albo i nie
---
wyciągnąłeś rękę
nie w geście pożądania ani nawet zachęty
ot tak - oddania
studiowałam jej kształt i wymowę
prawie jak Michał Anioł
nie musiałam się rozbierać
byś widział we mnie bóstwo
nie pościeliłeś łóżka
koc był bardzo miękki
kropla czerwonego wina
znaczyła więcej niż kilka kieliszków
chciałam rozmawiać z tobą o folklorze
i skandynawskich romansach
oglądać burzę nad miastem
przy zgaszonym świetle
i chłonąć ją w siebie
- jak ciebie
sobota, 10 listopada 2012
wtorek, 6 listopada 2012
Perpetuum mobile
ostatnio jestem trochę zabiegana
niedokładna
wiecznie spóźniona
ostatnio tak jakby czas
ucieka mi przez palce
gdy czasem przystanę
ze zdziwieniem odwracam się za siebie
nie mogę zrozumieć
że wszystko tak szybko minęło
uciekło mi
a ja nawet tego nie zauważyłam
czuję się jak jakieś
pieprzone perpetuum mobile
albo co gorsza
sprzężenie zwrotne dodatnie
tylko patrzeć kiedy wybuchnę
wciąż do przodu
wciąż przed siebie
i szybciej i szybciej i szybciej
jeszcze szybciej!
ostatnio wciąż nie dosypiam
nie dojadam
nie zdążam nigdzie
ogólnie to jakby wszystko ostatnio
pisane jest przez "nie"
i tylko czasem tak myślę
kiedy ja w końcu zacznę żyć
niedokładna
wiecznie spóźniona
ostatnio tak jakby czas
ucieka mi przez palce
gdy czasem przystanę
ze zdziwieniem odwracam się za siebie
nie mogę zrozumieć
że wszystko tak szybko minęło
uciekło mi
a ja nawet tego nie zauważyłam
czuję się jak jakieś
pieprzone perpetuum mobile
albo co gorsza
sprzężenie zwrotne dodatnie
tylko patrzeć kiedy wybuchnę
wciąż do przodu
wciąż przed siebie
i szybciej i szybciej i szybciej
jeszcze szybciej!
ostatnio wciąż nie dosypiam
nie dojadam
nie zdążam nigdzie
ogólnie to jakby wszystko ostatnio
pisane jest przez "nie"
i tylko czasem tak myślę
kiedy ja w końcu zacznę żyć
_______________
Osoby nieobeznane z biologią, sprzężenie zwrotne dodatnie będą musiały sobie wyguglować, czy jak to się nazywa.
Ostatnio jestem straszliwie zabiegana. Dom, uczelnia, dom, uczelnia. Nie mam czasu na oddychanie, a mowa o jakiś wyższych czynnościach, jak czytanie i pisanie. A nawet jak mam czas, to mi się już po prostu nie chce. Żyć nie umierać...
Ostatnio jestem straszliwie zabiegana. Dom, uczelnia, dom, uczelnia. Nie mam czasu na oddychanie, a mowa o jakiś wyższych czynnościach, jak czytanie i pisanie. A nawet jak mam czas, to mi się już po prostu nie chce. Żyć nie umierać...
sobota, 3 listopada 2012
Kamienne zdjęcie
kamienne zdjęcie
z twarzą wyblakłą
i mech ją pokrył
i chłód pustych dni
oto ona tu czeka
na cichy szept świecy
na zapach modlitwy
przekwitniętych chryzantem
z twarzą wyblakłą
i mech ją pokrył
i chłód pustych dni
oto ona tu czeka
na cichy szept świecy
na zapach modlitwy
przekwitniętych chryzantem
____________________________________________________________
Wiersz został napisany już dawno, ale nadal nie traci na aktualności (szczególnie w kontekście ostatnich dwóch dni)..
Autor:
Kahja
Subskrybuj:
Posty (Atom)