poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zmierzch


Błądzę w świetle dnia
ogłuszony plątaniną cudzych myśli.
Z niepokojem podążam
za dorosłym światem ważnych spraw
Mija rok, drugi trzeci
aż w końcu przychodzi noc.
Zaś pośród mroku tylko cisza
nie wypowiedzianych słów...
Lecz wiem co się za ciszą kryje,
chociaż skrywa to mrok
bo w każdym marzeniem cichutko wzdycha,
ożywa kiedy jest noc.

Jest zmrok lecz to jeszcze nie czas.
Wiem, dzień dawno zgasł.
Jednak mój świat wciąż w popłochu.
Zamykam za sobą ostatnie z drzwi
by nikt nie wiedział że ktoś tam był
i zagubił się w mroku.



niedziela, 20 stycznia 2013

tylko raz

Być może tak kocha się...
tylko raz.
Albo tak kochać można tysiące.
Ale może.. może tylko raz.

Tak raz i do szpiku
Tak raz bez pamięci
Tak raz się zniewolić
Tak raz aż do dreszczy.

Można tak. Tak tylko raz.,
A można tysiące, po trochu na raty,
I życie przeżyć można, z osobą obok,
Kochając namiętnie... tak tylko raz.

Można rozpaczać po tym razu kochania,
Tak bardzo, tak wczoraj
że zapomnieć chcesz najszybciej, o dniu poprzednim,
Nie istnieć teraz i o jutrze nie myśleć

A potem w niebycie i pustce utonąć
Zapomnieć i czekać na drugi raz.
Zdając sprawę sobie,
Że tak kocha się tylko raz.

A na starość zapomnisz,
Chowając słabości między zmarszczkami,
I mrugnięcie czy zdjęcie, przypadkiem przypomni,
Że tak bardzo kochało się  tylko raz.

______________________________________________
z dedykacją dla takich dwóch facetów- Roberta i Macieja

środa, 16 stycznia 2013

Pociąg dla każdego



Skostniałe widmo marznie na peronie
i śpieszy z urlopu przyodziana w białą szatę,
niewidoczna czeka na wjazd swego pociągu klienteli, ich bogatą kartę
przypadkowo z wieloma bliskimi spotkaniami, aż tłoczno w wagonie!

Pasażer jeden młodszy od drugiego, jak wyścig zbędnych koni
nie jak starcy u kresu, bliżej mu do głupca co życie trwoni,
głośne hasła i kolorowe szyldy: brać, korzystać i zabawić
wszystko podsuwane pod młode wiosny gotowe się życiem dławić!

Brać, korzystać i zabawić w ramce wielkich ludzi
ze złotem upchanym po kieszeniach, a w rozumie i uczuciu tacy chudzi
Jeden drugiego podsiądzie byle więcej, byle wyżej,
a ona w białej szacie już podchodzi, kolejny krok bliżej...

Ślepi, ubrani modą "Carpe Diem", gawędzą z nią, zapoznają się
chwalebni w swej odwadze, wstają, ściskając widma dłoń,
forma pożegnania, chcą odejść, nie mogą, wołają doń
ona śmieje się, skreśla podróżnego, nie ma go. Jej pociąg zabiera ludzie nie wiadomo gdzie...


__________________________

wskazówka do interpretacji:
- układ rymów w zwrotkach
- układ 4 zwrotek, gdzie zwrotka jest wersem

co myślicie o takim zabiegu?