Bo tu nie chodzi o to,
Co jest tu napisane,
Nie o biedronki i stonki,
Na polu zbierane.
Nie o kleksy, ołówki, pióra czy markery,
I nie o drzewa. I nie o siekiery.
Nie chodzi o całusy, czy zeszyty pożyczone.
Nie o słowa, czy sekrety powierzone.
Nie chodzi tu o Ciebie, myszę albo niebo,
Nic z tych rzeczy, mój niestety kolego.
Nie o ubrania, na ziemię rzucone,
I nie o obrazki ciut krzywo przywieszone.
O nic nie chodzi, drogi kapitanie.
Bo tak jakby to wszystko,
tak trochę nic nie warte.
niedziela, 10 marca 2013
sobota, 9 marca 2013
Wewnętrzny chaos
Co to za uczucia?
Straszne serca kłucia...
Smutek pełen trwogi,
Strach za pas bierze swe nogi...
Spokój w swym cwale,
Biegnie wylewać swe żale..
Nie wiem czy mam szczęście gonić,
Nie chcę więcej łez uronić...
Niepokój swego miejsca szuka,
Przykrość do drzwi mych puka...
A ja dalej w tym natłoku,
Nie szczędzę ni jednego kroku...
Zastanawiam się dalej, czy za szczęściem gonić?
Ale po co... by więcej łez uronić?
Gdzie ma wiara w lepszy byt?
To był chyba marketingowy chwyt..
Szczęście długie nogi ma,
Zawsze do przodu nimi gna...
A ja w tyle się wlekę zdyszana..
Ciągle się pogłębia moja rana...
Ale i tak mi coś wewnątrz pyta,
I za serce moje chwyta..
Nie wiem w końcu...
Mam dalej za szczęściem gonić?
Ale porażka sprawi, że będę więcej łez ronić...
Straszne serca kłucia...
Smutek pełen trwogi,
Strach za pas bierze swe nogi...
Spokój w swym cwale,
Biegnie wylewać swe żale..
Nie wiem czy mam szczęście gonić,
Nie chcę więcej łez uronić...
Niepokój swego miejsca szuka,
Przykrość do drzwi mych puka...
A ja dalej w tym natłoku,
Nie szczędzę ni jednego kroku...
Zastanawiam się dalej, czy za szczęściem gonić?
Ale po co... by więcej łez uronić?
Gdzie ma wiara w lepszy byt?
To był chyba marketingowy chwyt..
Szczęście długie nogi ma,
Zawsze do przodu nimi gna...
A ja w tyle się wlekę zdyszana..
Ciągle się pogłębia moja rana...
Ale i tak mi coś wewnątrz pyta,
I za serce moje chwyta..
Nie wiem w końcu...
Mam dalej za szczęściem gonić?
Ale porażka sprawi, że będę więcej łez ronić...
Autor:
Claudia
czwartek, 7 marca 2013
Najśliczniejsza pora Gwiazd
Odnalazłem
źródło mego życia...
Moje
serce, wartość bycia
I
istnienia, które warte jest milczenia.
Takie
które nie przemija...
Bezpowrotnie.
Kocham
tylko chwile.
Mila
goni milę,
Ja
jedynie Tobie się chylę
Chwilo.
Nieskończona, wieczna,
moja
podopieczna
Mój
zakątku życia i cierpienia
Pełny
bólu, szczęścia, ukojenia...
Moja
duszo niespokojna...
Walka
cieni, choć upojna
Nie
warta gasnących świec...
Duszo,
wiesz gdzie biec,
Dokąd
zmierzać...
Gdzie
uciekać, kryć się, kochać.
Duszo
mojej Skrytej... !
Twe
imię w skale wyryte i
wykończone
brzaskiem jest. Brzaskiem gwiazd.
Brzaskiem...
Nas.
Dla mej Ukochanej M. dnia
24 listopada roku 2011
________________________________________
Wiersz archiwalny i z bardzo bogatą historią. ;)
Autor:
Unknown
Subskrybuj:
Posty (Atom)