wtorek, 17 grudnia 2013

*** (Nie żałuję...)

Nie żałuję martwych bo żyją
żałuję żywych
bo umarli

Nie żałuję nienawidzących bo kochali
żałuję kochających
bo dopiero nienawidzić będą

Nie żałuję głupich bo są szczęśliwi
żałuję mądrych
bo mają prawo do smutku  

niedziela, 15 grudnia 2013

Czarne tango

Czarny Taniec
w sennej ciszy trwa
milionami niewypowiedzianych słów
piszesz znów
kolejny list
mówiąc nie
zamieniasz w tak
gdy znów w
Czarnym Tangu
tańczy naszych
wspomień czas
A Niebiańska Kosa
przerywa nasz
ostatni akt
________________________________________________
Mam mocną sentymentalną więź z tym wierszem, dlatego jest pierwszy.

* * * (ta rozmowa)

Ta rozmowa nigdy się nie odbędzie,
Choć w głowie mam przygotowane po trzy kopie.
Dla każdego.

Dokładnie przecież ułożone zostały,
sceny, akty i rozdziały.
Mądre moralizatoria o powinności.

Trzy akapity o tym, jaki byleś głupi,
Wersetów siedem, że to już za późno.

Potem Twoja kwestia.
Dwie strofy zmyślnych przeprosin,
Parę epitetów, co do Twojej osoby,
Trzy wykrzykniki.

Nastepnie ja,
Że lepiej późno niż wcale,
Suche dwie linijki.
I jeszcze wzmianka,
Że to niewiele warte.

Sufler nie podpowie,
A Ty czytając didaskalia
potulnie spuścisz głowę.

I to by było na tyle
Z nędznego przedstawienia,
Z tym że ta rozmowa nie miała,
I nie będzie mieć miejsca.

______________________
Śmieszne trochę... pisać wiersz, który dwa miesiące później poniekąd się urzeczywistnia....