Wczorajszego dnia wpadł mi na życie pomysł.
Zakochać się drugi raz.
Pozwolić sercu kierować rozumem.
Nie poddać się,
Dążyć do marzeń.
Z większą siłą odbijać się od dna.
Nie przejmować się niczym.
Przeszłość zakopać w szufladzie.
Przyszłością się nie martwić,
Z czasem nadejdzie.
Myśleć o tym co teraz,
O tym co najważniejsze.
Myśleć jak utrzymać szczęście.
Szczęście na zawsze.
Dziś pomyśle o sobie,
O nim i o naszej przyszłości.
Zadbam nie patrząc na innych.
Do tej pory patrzyłam na nich.
Na ich kłótnie i problemy.
Tym samym zaniedbując siebie.
I swoje marzenia.
To nie o to w życiu chodzi,prawda?
Nie prawda,
Życie innych jest dla Ciebie najważniejsze.
To Twoje powołanie pamiętasz?
Przypomniałeś,ale to już nieważne.
Skoro każdy mą pomocą karci
Nie chcę,odpycha.
To nie proste tak ciągle walczyć o nic.
Jest inne wyjście.
Znalazłam je.
Pamiętać by nie przejmować się porażką
A nadal walczyć o cel.
Walczyć i zagrać jak pionkiem w grze
Która zowie się życiem.
niedziela, 14 września 2014
sobota, 13 września 2014
Pogoń
Ucieka szczyt
Blask i środek
Arena a w koło
Trybuny i człowiek
Z podmuchem wiatru
Fruną spojrzenia
Zdmuchują komentarze
Dając skrawek cienia
Kiedy ściągniesz maskę
I zmienisz cel biegu
Ujrzysz skrzep krwi
Na bielutkim śniegu
Przemyjesz dłonie
Ucałujesz życie
W blasku bladej twarzy
Serce będzie szczytem
niedziela, 7 września 2014
Martwi
Jestem martwa
Choć wśród żywych przemijam dzień
za dniem
Zatrzymałam oddech przy Twym boku
Pochowałam serce we wskazówkach
starego zegara
Moje kroki są jak cienie
Tańczą niezdarnie w świetle
kpiącego słońca
Nieruchome spojrzenia dotykają
objęć
Utkwiła w nich moja dusza
Martwe twoje usta już nie mówią
I moje zapomniały jak czuć
Subskrybuj:
Posty (Atom)