piątek, 2 stycznia 2009

Łzy




dwoma skalistymi potokami
mojej twarzy
staczają się
biegną
spadają
razem z moją duszą
niczym lawina
wspomnień
burzą krzyku targane
tańczą
wirują zapamiętale
w uśmiechy rozpaczy
nucą cichutko
piosenkę cierpienia
zapominają refrenu
skaczą z rany na ranę
odzierają
z szaty tkanej godnością
przeźroczyste
pełne barw mej ciemności
obmywają ze złudzeń
przez nie widzę tak wiele
zbyt wiele
za każdym razem
słonym szeptem
gaszą płomyki
nadziei





an.ada1.3

 

wtorek, 30 grudnia 2008

Wspólny scenariusz





Zaczęliśmy pisać scenariusz,

Krótką bajkę dla dorosłych,

Tanim piórem,

Czerwonym atramentem…

I dłońmi, gotowymi do pisania…

Napisałam Ci tekst,

Dałam Ci go do ręki,

Miałeś powiedzieć że jesteś,

Miałeś powiedzieć że kochasz…

Oddałeś mi swoją wersję…

Lecz w niej aktorów jest trzech…

Ty, ja, i jeszcze inna…

Zwykła ludzka Niezgoda…

Każesz mi płakać…

Łzy po sobie ronić…

Czytając mój scenariusz, rumienisz się…

Masz rację, zbyt wiele chciałam,

Odejdę więc w cień,

Tak jak każe mi Niezgoda…

Wybacz, pomyliłam pióra,

Pomyliłam ręce,

I bajki…

Bo to nie Ty masz być Romeem…





vampire vel Black

sobota, 27 grudnia 2008

Skarga do Boga





Boże,
czy słyszysz wołanie,
twego ludu bolesne konanie?
Boże,
czy nie wystarczy modlenie,
starszych pań biadolenie?
Boże,
gdzie ciebie szukać,
do których drzwi pukać?
Boże,
czy słyszysz mój głos,
który drży jak suchy wrzos?
Boże,
obudź się wreszcie!
daj znak w najmniejszym geście!




Risa