środa, 12 września 2012

Autodestrukcja ludzkości


Za szkłem ludzkie twarze
niezliczone korytarze
pomyłek umysłów
niezliczonych walk zmysłów

A my wciąż sobie nieznani
ciągłą niemocą gnani
rozpieszczamy burze
wznosząc ręce ku górze

Spoglądając w zwierciadła
wkładamy serca w imadła
chcąc zniszczyć uczucia
i pozostać bez czucia.



_________________

Po około sześciu latach zainteresowania poezją, napisałam swój pierwszy rymowany wiersz. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii :) Szczególnie dziękuję Neufratelowi, bo to jego ostatni wiersz pt. "Walka" natchnął mnie do napisania owego wiersza ;*
Przypominam również o akcji "Złoty Liść" o której możecie przeczytać TUTAJ

poniedziałek, 10 września 2012

Szalone Chmurki





Chciałbym z Tobą popatrzeć w niebo gdzieś na wzgórku
razem, tuż obok siebie oglądać jak szaleją chmury nad nami
jak tańczą obłoki i grają swym zwinnym kształtem
przypominając postacie ze znanych nam bajek
jakbyśmy mieli ich zdjęcia w albumie wyobraźni
i płynnie niczym bajarze zanurzają nas w wspomnieniach
śmiesznych czasem nie
bawią ku radości słońca, które nas okala i przymnaża śmiechów
nad obłokami, które nie chcą skończyć przedstawienia
chmury miast aktorów, niebo scenerią
a my w roli reżysera wprost z Hollywood, jak magicy
czarujemy oczy samych siebie 
zatracając się w czasie
jak małe dziecko co nie wie
dlaczego jest południe
bo i po co przy zabawie?



_____________________

Kiedyś tyle patrzyło się w chmury, z kimkolwiek i marzyło i przypominało przygody, 
ile zabawy było przy tym, czy tylko ja przestałem je oglądać? 

czwartek, 6 września 2012

Ołowiany żołnierzyk

pudełeczko pewne dostał
pewien chłopiec bardzo mały
w tym pudełku kilkunastu
żołnierzyków ołowianych

żołnierzyki - pierwsza klasa
karabinem każdy włada
tylko jeden biedny taki
nogi prawej nie posiada

a w pokoju na stoliku
papierowy zamek stoi
w tym pałacu pewna dama
papierowa - jak przystoi

żołnierz w pannie się zakochał
w papierowej tej tancerce
tak się w pannę tę zapatrzył
że tej pannie oddał serce

z tabakierki diabeł zerkał
tancereczki swojej chronił
żołnierz z okna swego wypadł
nikt go przed tym nie obronił

przygód setkę miał żołnierzyk
dzielnie znosił śnieg i deszcze
i po latach znów tu trafił
pannę swą zobaczył jeszcze

wściekły diabeł nie próżnował
pchnął więc w ogień żołnierzyka
wtem wiatr zawiał i tancerka
za żołnierzem w ogniu znika

ślad zaginął po żołnierzu
ślad zaginął po tancerce
w ogniu tylko pozostało
ołowiane z różą serce



_______________

       A tak. Jakoś mi lekko idą takie wiersze - są takie lekkie i ciepłe. Jak bajka na dobranoc, opowiadana przez babcię zimą, przy gorącej czekoladzie i ciasteczkach z marmoladą. Czujecie ciepło kominka?
        Gorąco zapraszam do wzięcia udziału w akcji "Złoty liść". Informacje na ten temat znadziecie >tutaj<.