mów do mnie
mów szeptem do mnie
nie krzycz
nie wołaj
nie rozkazuj
nie groź
ale mów szeptem
mów szeptem do mnie
i nie przerywaj ciszy
błagam mów do mnie
chcę usłyszeć twój głos nim umrę
więc mów do mnie cokolwiek
więc kłam i oczaruj
w słowach rozkochaj
o reszcie zapomnij
to wszystko nieważne
tylko mów do mnie
mów szeptem do mnie
wciąż mów do mnie
nim odejdziemy na zawsze
nim przepadniemy
nim się życie rozwieje
ty mów do mnie
tylko mów do mnie
ciągle mów do mnie
mów do mnie...
niedziela, 10 listopada 2013
środa, 6 listopada 2013
poniedziałek, 28 października 2013
Rozmowy jedzenie
Na podwieczorek wieczorem przybędę
by towarzysko ku radości wędrować,
wybrukuje i ocukrze swój język
odlekając plaster codzienności z mych ust.
W sypanej filiżance podam ja Ci
porcelanową białą herbatę bez grudek,
łyżeczkę także dodam z cukru rzecz jasna
byś srebrne ciasteczko mógła zjeść.
Zastawię ja haftowany we wzory stolik
słając drewnianym obrusem bez drzazg,
z ciała ludzkiego bramę Ci otworzę
drewnianą ręką z obiciami.
Już ja czekam kiedyż przybędziesz
chciałbym ujrzeć ten blask
litery i słowa wydumane od Ciebie.
Tesknę już, oby przybyła
łaknę już rozmowy.
Czekam i czekam…
Autor:
DziadziaMaroz
Subskrybuj:
Posty (Atom)