czwartek, 11 grudnia 2008

Kochanie, umieram





Oni już wiedzą!!

Widzę to w ich twarzach..

W minach i słowach.



Wyliczyli mi czas:

chwile, godziny.

Już i tak nic nie zmienię.



Jeszcze ostatnie święta.

Ostatnia spędzona noc z tobą,

bo ty jeszcze nie wiesz..



Kochanie umieram!!

I proszę  Cię nie płacz teraz..

bo ja tylko umieram..



I wiesz ,nie jest mi żal.

Niczego prócz twoich dużych,

fioletowych marzeń w oczach.



Kochanie, pozwól mi się dotknąć.

Pozwól mi jeszcze raz Cię poczuć.

I zostaw, bo teraz umieram.




 Ta wieść- klęska.

A tyle jeszcze do zrobienia.

Ale Ja nie będę płakać.



Kochanie , pisze bo czas się skończył,

zostało parę dni.
Kochanie, ja umieram...






szaleniec

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Cela




w świecie własnych dwóch dłoni chowa się lęk ukryty
każe jej wciąż uciekać każe palić zeszyty
każe jej nienawidzić swego suchego ciała
cicho ostrze prowadzi tuli znowu płakała
zapomnieć o zgubionych oczach jego w cierpieniu
pozwolić by kochanie skryło się w nocy cieniu
byłoby łatwiej odejść skoro przyszedł już spokój
patrzeć na umieranie - swoje a jednak z boku
śmierci i życia szanse zrównały się na skórze
zamknięta w celi człowieka - jej chorej naturze




an.ada1.3 


piątek, 5 grudnia 2008

Cofnijmy się do przyszłości




kiedyś
nic dzisiejszym nie zostawię.
kiedyś
zamknie Twoje oczy,
już ich nie otworzę.
kiedyś
kupię małych korali garści
i na polu je rozrzucę.
z marzeniami w kapustach
urosną niebawem.
kiedyś
pozbędę się planów
umierając.

kiedyś...




 aleksandra.