czwartek, 15 stycznia 2009

Drzwi do mego serca




Zatrzasnęłam drzwi,

Rozległo się pukanie,

No cóż…

Podjęłam decyzję,

Nie wpuszczę już miłości,

Do mojego serca…

Żegnaj niewiasto w  krwawych szatach,

Co łamiesz serca rycerzy,

Co na dno zaciągasz czarownice,

Co dajesz nadzieję żebrzącym…

Ja już nie chcę, zostaw mnie,

W świętym spokoju,

To koniec, już powiedziałam,

Proszę, odejdź,

Wraz z zachodem słońca…



Wybiła północ,

Księżyc w pełni,

Na gwieździstym niebie,

I trzask spękanej szyby,

W drzwiach zamkniętych przed chwilą…   



Zimny nóż…

W różanych palcach,

Obok mojego serca…





vampire

czwartek, 8 stycznia 2009

* * * (Przez Ciebie...)




Przez Ciebie i przez powietrze Twoje
zapominać raz jeszcze muszę,
jak to jest kochać
Odpływa szarość, a czerń przypływa
zbudowaną z namiętności łodzią
niezatapialną, która trwa.
Tą jestem niewinną grzesznicą,
co posiadła umiejętność
Odrętwienia.

Otwórz zardzewiałe oczka
ze swojej łaski
i wyciągnij zsiniałe dłonie,
Byś mógł trywialności się pozbyć.
Ty, przez którego i Jego powietrze
tlenu z azotem zabrakło mi.





Canard

 

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Eurydyko...!




Eurydyko! Eurydyko!



Czy słyszysz jeszcze me wołanie,

Mego serca wieczne drganie?

Odpowiedź jest mym pragnieniem!

Odpowiesz tylko tchnieniem?



Eurydyko! Eurydyko!



Nie mogę Cię uwolnić,

z rąk Hadesa zwolnić.

Nie mogę, nie mogę...



Ale wiedz, że nad życie Cię kocham!

A me serce, wciąż za Tobą szlocha!



Ma głowa odpływa i śpiewa



Eurydyko, wiedz, że jesteś jedyną Muzą,

która kiedykolwiek spadła mi z nieba!







Rudolfus