piątek, 17 kwietnia 2009

Całkiem sam




Mogę być sam, całkiem sam
Nic trudnego, nic wielkiego
Z miłości nic dobrego nie było
Serca starego nie było żal
Nowe włożę i pójdę dalej
Sam z samym sobą życie będę dzielić

Będzie Cicho, jak w ciemnym grobowcu
Dokoła nuda i strach
Serce podchodzi coraz wyżej i wyżej
Nie chce czytać z Twoich ust
Nie chce widzieć uśmiechów Twych
Ta cisza daje mi wolność
Zabiera mi Cię gdy myślę o Tobie
Codziennie będę wstawał
A ona jak wierny pies przy mnie będzie

Nie, to nie jest moje marzenie
Ale będzie się spełniać dzięki Tobie
Dziękuję Ci za to bo zrozumiałem
Że miłość to za ostre narzędzie dla mnie
I często się kalec





Centurion

 

wtorek, 14 kwietnia 2009

Proteza




Zmysł nakarmiłam zmysłem.



Mam tylko jedną rękę.

Tik, tak. Tiii...

Wewnątrz płoną zegary.

Nie zabieraj mi jej!



Pamięć nakarmiłam pamięcią.



Zostało mi osiem palców.

I patrzę, patrzę przez nie!

Odchodzi jeden, drugi odszedł.

Nie zabieraj, słyszysz?!



Chwilę nakarmiłam wiecznością.



Mam tylko paznokieć.

Nieżywy! Wieczny zatem.

Słyszysz? Słyszysz pukanie?

Nie! Naturalnie! Precz!



Bunt! Lament! Krzyk! Cii...



Nie czekaj.

Na zamknięcie drzwi,

trzaśnięcie powiek,

zaszycie ust.



Cii... Ja czekam.

Czekam.






Canard

 

sobota, 11 kwietnia 2009

Miejski poranek




Z brudnego chodnika,
na którym buty
zostawiają ślady
ludzkich problemów
obserwuję

Miejski Poranek

Znów wyłączył budzik
i zaspał do pracy,
wypił kawę na zimno
bo nie zagotował wody
zabiegany

Miejski Poranek

A ja próbuję zatrzymać
wskazówki zegara
i patrzeć na

Miejski Poranek
w stop-klatce




Risa