wtorek, 12 maja 2009

Magiczny księżyc




Co noc wślizgujesz się
przez okno pokoju...
Bezszelestnie składasz
pocałunki
na spłonionych policzkach...
Twoje oblicze
osnute tajemnicami świata
drżącym oddechem
dotyka mojej skóry...
Szeptem nocnej ciszy
wdzierasz się do serca
zabierając gdzieś na
wyżyny bytu

Mój najwierniejszy
Srebrny towarzyszu
nie znikaj w deszczu...




Risa


piątek, 8 maja 2009

Przekór




Me serce bije na przekór Twemu
Nie zatrzymasz go
Chodź bardzo tego chcesz
Trucizna przez Ciebie wlana
Za słaba, na serca mego oddech

Starczy tych słów
Które usypiały strach
Warto znów stawić czoła
By rano budzić się wolnym
Za słaba jesteś, by pokonać mnie

Teraz twa dusza, do muru jak jeniec przykuta
Ostrze w moim ręku tkwi
W oczach naszych gości strach
Lecz dość błądzenia i nieprzespanych nocy
Na Ciebie już czas!

Poczuj, jak nóż gości się w Twym sercu
Poznaj, ból który znany był mi wiele lat
Odejdź w bólu takim, jakim żyłem nie raz
Krzycz i płacz, ja i tak ostrza nie wyciągnę
Odwrócę się, i pójdę do domu
Mówiąc słodko, "Żegnaj"




Centurion

 

czwartek, 30 kwietnia 2009

Unicestwienie




Nie. Nie chcę teraz umierać.
Boże, wzgardziłeś butelką wytrawnej wiary.
Czekam na Ciebie z ucztą,
choć wypiłam już nadzieję do dna.
Dolewam wciąż łez do kieliszków,
wznosząc toast piekielnej naiwności.
Patrzę potępiona. Szukam.
Mówią: "Sza! Umierając młodo
dłużej będziesz żyć."
Tak oto czekam tu aż przybędziesz
po mój duchowy kawałek.

To tylko forma końca.
Tego się nie leczy.

Sztuka autodestrukcji opanowana do
chełpliwej perfekcji.
Pusty krzyk.
Ostatni pusty korytarz.





 Canard