piątek, 18 grudnia 2009

Zmiany




Słuchałam deszczu
gorejącego smutkiem nieba
Lecz spadł śnieg
zatrzymując niespokojne
serce niebieskiego królestwa
Rozbudzona Cisza
krząta się po pokoju
nucąc melodię tamtych lat
Gdy obok mnie siedziało Szczęście
sącząc nektar słonecznych dni



Risa

 

niedziela, 13 grudnia 2009

6.24




wszystkie odcienie szarości
otuliły mnie rumieńcem. szepcząc
odbijałeś się echem pośród ulic.
ciepło zapachów figlarnie tańczyło, w kanonie
odwiedzając moje myśli. nasze
orzechowe oczy zamknęły
kształty moich marzeń, uciekły z tęsknotą
za odjeżdżającym pociągiem.


aleksandra.

 

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Mysz i Kocica czyli śmiertelne zaloty




Kocica: Chodź do mnie ukochany,
           nie bądź dalej mi nieznany.

Mysz: Ukochana! Boję się pożarcia
         i skóry zdarcia.
         Boję się ran głębokich
         i pazurów szerokich.

K: Będziesz jak w Niebie,
    bo spragniona jestem Ciebie!
    Gdzie jesteś moja myszko?

M: Nikt nie zdoła mnie zmusić,
    by miejsce z siebie wykrztusić.
    Cóż bym zrobił?
    Kot by mnie dobił!

K: Zerknij do mej źrenicy,
    czy nie widzisz błyskawicy?

M: Kotku jakaś Ty ponętna!
    Tyś chyba namiętna?

K: Już biegnę do Ciebie cwałem,
    Chcę być z Tobą jednym ciałem!

M: Z bliska Cię widzę
     i się wstydzę.

Ptaszek: Namiętna z Kocicy kochanka,
            nie doczekała nawet poranka.
            Szybko skoczyła,
            Mysz krwią zbroczyła.
            Taki był koniec miłosnej zamieci.
            Niech jego dusza w pokoju leci.




KTM