sobota, 7 lipca 2012
Epitafium
Choć wiele stokrotek rozkwitało na łące
nie zrywałem nadaremnie płatków
i z rozmarzonej głowy wylewając słowa
nie puszczałem papierowych statków.
Zaś kiedy miarą równą odmierzałem
dostawałem miłości pół mniejsze
a ponad ważne osobiste sprawy,
przekładałem jej sprawy - ważniejsze.
Wiatru nie siałem lecz zbierałem burzę
by zamknąć ją w dłoni jak szklance.
Tańczyć nie pragnąc i rytmu nie czując
rozkręcałem serc zmęczonych walce.
Nie wychodziłem kiedy mówiła monolog
choć wiedziałem że mnie nie posłucha
i żadna siła nie mogła mnie zabić
prócz duszy co na miłość jest głucha.
_______________________________________________________________________
Wygląda na to że to pierwszy post po przeprowadzce, zachęcam do komentowania, może wiersz nie perfekcyjny ale rozkręcam się powoli. Sesja za nami, czas wziąć się do roboty :D
Autor:
Neufratel
środa, 9 maja 2012
Płynący czas
Wciąż szukam spokojnych dni na kalendarzu
w śród zmarnotrawionych już na starcie lat.
Na ciche łowienie słów w mym kałamarzu
gdy z olbrzymim hukiem pędzi dziwny świat.
Pomyliłem serce -raz jeden- z rozumem,
zaś i ten ostatni przyćmił młody wiek.
Czekam wiec cierpliwie aż młodość odpłynie
to jedyny lek...
Życie swe przemierzam idąc wśród szarańczy
i przed złym walczykiem próbując się kryć
lecz gdy mnie dopadnie, na deszczu zatańczę
by po takim marszu bród ten z siebie zmyć
Płaszcz założę czarny - podszyty wspomnieniem
o tym co jest ważne - co pamiętać chcę
założę pantofle podbite kamieniem
co w duszy na dnie...
Pójdę hen daleko, dalej niźli widzę,
na swoją banicję wyprawie się sam.
Tam gdzie znają wiosnę, jesień oraz zimę,
lecz nie znają lata, spokój znajdę tam.
Neufratel
Autor:
Unknown
czwartek, 3 maja 2012
Ja już nie ten
Uśmiech mi poślesz- a ja
tylko sucho imitacją Ci odpowiem.
Przemówisz z zapałem- a ja
go ugaszę, pewnie nic nie powiem.
Westchniesz na mnie- a ja
odwrócę się i tego nie zauważę.
Złapiesz za dłoń- a ja
nie oddam uścisku i puścić karzę.
Pomożesz duszy mej- a ja
tylko podziękuję w niechęci.
Ucałujesz mnie- a ja
chłodno odsunę się, mnie już wcale to nie nęci.
Płaczem wybuchniesz- a ja
udam, że nie widzę i ręki pomocnej nie poślę
Zechcesz w ramiona wpaść- a ja
nie obejmę i nie utulę, nie proś mnie.
Spojrzysz na mnie- a ja
powoli skryję wzrok.
Otworzysz serce na mnie-a ja
odmówię, w moim zapanował już mrok .
Sognatore
Autor:
Unknown
Subskrybuj:
Posty (Atom)