sobota, 14 lipca 2012

Brak


Nie wspaniały jest to świat
lecz nie znałem też lepszego.
Kilka tu przeżytych lat
każdy krótszy od przeszłego
Chociaż było kilka chwil
słodko sentymentalnych
ale było kilka dni,
tak po prostu - idealnych.

Nam miłości dzisiaj brak
tylko grzech i kłamstw rezerwy
oraz wina cierpki smak
który koi nasze nerwy

Gdy wracamy do swych domów
to nikt na nas tam nie czeka
braknie dzwięku domofonu
lecz nikt głośno nie narzeka
Czasem tylko kiedy noc
dziwny chłód serce przeszywa
Wyciągamy z szafy  koc
Pod nim łatwiej się ukrywać

Nam miłości dzisiaj brak
bo któź chciałby taki smutek
W życiu które jest jak wrak,
Też w miłości być wyrzutek.

Ciągle wierzę że jest sens
że nie wszystko jest stacone
i po drugiej sronie rzęs
ujrzę oczy przeznaczone
Tylko trzeba kilka chwil
tych słodko sentymentalnych
Nam potrzeba kilka dni,
tak banalnie, idealnych!

piątek, 13 lipca 2012

Emigracja


Uchodżmy bracia, jeszcze czas,
nie podpisujmy bracia tego
i choć szczuli wszystkich nas
nie bądźmy kundlem dla drugiego.

Ucieka życie, jak wilk w las,
przepracowane za granicą
ani tam domu ani nas
lecz tylko ci co was wyszydzą

Dziś już nie tańczę nie ma z kim
ci co chcą tańczyć wyjechali.
Wśród obcych twarzy stać się tym
czym stać się w domu nie zgadzali

Nie podpisujmy śmiesznych list
ciał nie rzucajmy w cudzy stos
by zostać  jedną z ziemnych glizd
nie taki musi być nasz wspólny  los

W domu nas czeka skromne życie
także przyjaciel, żona, brat
lecz jeśli żyć chcesz w dobobycie.
To odejdz, odejdz dalej w świat

Tam już nie tańczą nie ma komu
ci co tańczyli - wygineli.
Z dala od rodzin, z dala domu
Żyją, lecz jak żyć - zapomnieli.

Muzyka siebie samego



Rytm dnia,
bicie serca w koncercie życia;
gra ile sił w płucach
i ile brzmienia w talerzach
by wytyczyć tę ścieżkę dźwięków
szalonych jak ja, bijących bez lęków.
Akompaniuję własne dzieło podczas natchnienia
ja sam, ja maestro przedstawienia,
lecz jednej nutki mi brakuje do perfekcji
zauważalnej tylko przez samego mistrza
i najbliższych mu odbić w czasie refleksji.
Brakuje śpiewu panny z głosem anioła...




Sognatore