niedziela, 15 grudnia 2013

* * * (ta rozmowa)

Ta rozmowa nigdy się nie odbędzie,
Choć w głowie mam przygotowane po trzy kopie.
Dla każdego.

Dokładnie przecież ułożone zostały,
sceny, akty i rozdziały.
Mądre moralizatoria o powinności.

Trzy akapity o tym, jaki byleś głupi,
Wersetów siedem, że to już za późno.

Potem Twoja kwestia.
Dwie strofy zmyślnych przeprosin,
Parę epitetów, co do Twojej osoby,
Trzy wykrzykniki.

Nastepnie ja,
Że lepiej późno niż wcale,
Suche dwie linijki.
I jeszcze wzmianka,
Że to niewiele warte.

Sufler nie podpowie,
A Ty czytając didaskalia
potulnie spuścisz głowę.

I to by było na tyle
Z nędznego przedstawienia,
Z tym że ta rozmowa nie miała,
I nie będzie mieć miejsca.

______________________
Śmieszne trochę... pisać wiersz, który dwa miesiące później poniekąd się urzeczywistnia....

piątek, 13 grudnia 2013

*** (ta cisza drga)



ta cisza drga
w niej tonie czas
gubi się krzyk
rozpływa rzeczywistość
zatarłam granicę nocy i dnia
gdy ciebie nie ma
nie ma już nic

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Papuga

Jak papuga
lśnię kolorami
wabię barwnym piórem

Czasem zaskrzeczę
niszcząc nastrój
choć głos nie musi cieszyć
przy takiej szacie

Chyba nie jestem taki zły
bo gdy patrzę
tymi pustymi oczyma
widzę
że  wszyscy zpapużeli
albo żyją jak wilki
i węże