wtorek, 20 maja 2014

Na straty



Niecierpliwie patrzę na nich,
Na te bzdury, przez nich wypowiadane.
Czekam na moment, w którym sam uwolnię
Najjaśniejsze, najbielsze, najczystsze myśli,
Których i tak nikt nie zrozumie.
Ale popłynę na nich wiedząc, że
Nieuniknione jest zderzenie z dnem.
Będę tonąć, ale w tym co sam… w tym czym chce… 
Sam wymarzyłem sobie taką śmierć,
Ale nie pozwalają mi żyć godnie.
Prawdopodobnie rozkażą mi. Hordy wyższości,
Nowobogaccy, Władcy… Co każą mi?
Odejść, bez honoru ,który już wcześniej mi zabrano,
Karząc w ogóle żyć tu… według ich zasad.
Sprzedaję się.
Muszę!, robię to dla niej. Dla tej!,
Która pokazała mi że można inaczej,
Ale gdy to zrobię to ją stracę…
To mnie stracą…

niedziela, 18 maja 2014



To jest Armagedon. Świat za oknem płonie
W miejskiej znieczulicy samotna dusza tonie
Samotna bezradna, atakowana nienawiścią
Jak ma się obronić, gdy los jej zabrał wszystko
Na ręce nastolatki świat kładzie kartkę czarną
Czym może ją zapisać? I czego może pragnąć?
W jej myślach śmierć, niczym róża
Otula swoimi płatkami , daje ukojenie
Tylko kolce kłują, ale to nie śmierć
To ostatnie okruchy życia.

wtorek, 13 maja 2014

W porywach wiatru, w szeleście liści
 Serce złamane ostatnie myśli
 Serce chce życia umysł chce śmierci
 Czas samobójców dyskretnie nęci. 
Pora jesienna za oknem zlewa, 
Serca złamane, cicho pieśń śpiewa. 
Pieśń smutną bardzo, ale prawdziwą.
 O tej miłości, co była siłą.
 Siłą jedyną siłą ostatnią 
Gdy jej zabrakło czas zgasić światło…