środa, 8 października 2008

Koncert




Kolejny diamentowy dźwięk

Następny takt tej samej piosenki

Jeszcze jeden fałszywy głos

To koncert

Co dzień

Rozgrywany jest dla mnie

Każdy wieczór

Od nowa wsłuchuje się w niego

Ukojenie

Spokój

Lekkość

Szafirowy błysk

A teraz

Po raz setny

Ubieram czarną suknię

Rozpuszczam długie czarne kosmyki mych włosów

Otwieram czarne oczy

Wychodzę na dwór, gdzie zimny wiatr unosi mi ręce w stronę księżyca

Bose stopy marzną na zimnej trawie

Kiedy przyjeżdża czarna kareta z czterema ciemnymi końmi

Wsiadam do niej, i odjeżdżam na koncert

Kolejny koncert mych myśli...





KŁAPOUSZEK

poniedziałek, 6 października 2008

Autobiografia




zbyt wrażliwa żeby żyć
swoimi łzami i krwią
chce pomóc całemu światu
zbyt świadoma
wie że to nie wystarczy
dlatego topi wszystko w morzu

wierzy w swoje prawdy
deptane kłamstwem przez innych
żyje i umiera dla nich
pieprzona altruistka
chociaż zabijają ją niepamięcią

zawikłana we własnej logice
niedorobiona przez Boga
jest tylko efektem ubocznym
małym wypadkiem przy pracy
podczas tworzenia Aniołów i trawy




an.ada1.3

wtorek, 30 września 2008

JA




Grecka Nike z przedświatów,
pomóż.
Kobieto zwycięstwa,
gdzie jesteś.
Kiedy ja zniszczony,
sprany , wybielały , niczyj.
Wołam.

Pocałuj,
choć potem stchórzę,
choć daj sprobować rozkoszy,
pragnienia.
Wiem że mnie widzisz.

O moja najpiękniejsza Nike,
Jestem dwoma,
w jednej osobie,
nikt..

Pomóż Miła wygrać tą walkę
między mną a mną,
między nikim a nikim,
między pyłem a pyłem,
JA!





szaleniec