środa, 3 czerwca 2009

córka czasu





odloty;
barwy od rana nabrały bladości
zahaczając o chmury. lekkie, niewinne
spojrzenia żyjących jeszcze
ludzi.

pierwszy raz
na ich ciałach zobaczyć było można
popiół-sypki jak cukier, gorzki jak
ból.

pękło
optymizmem zatracone szczęście. a może
realność przecięła kliszę, dając innemu
życie.




aleksandra.

 

piątek, 22 maja 2009

Dzień za ciemnością się schował




     Dzień za ciemnością się schował
   Księżyc budzi gwiazdy do nocnych harcy
   Chmury boją się im przeszkodzić
   A ja
   Przyglądam się temu z daleka
   Siedząc samotnie na morskiej plaży
   Myśląc o Tobie
   By bliżej Ciebie być
   Nabieram piachu w garść i ściskam ze złości na siebie
   Między palcami złoty wodospad
   Do ostatniego ziarenka wylany
   Pod powieką kolejne źródło płynie
   Drogę wyznaczając sobie po policzku
   Spadając kroplami na ziemię
   Chciałem dać Ci trochę radości
   A zostawiłem 
   Smutek i Żal




Centurion

 

sobota, 16 maja 2009

'43




pamiętam doskonale
i to miasto szare
i tę kamienicę wojną pachnącą
jej piętro jej czwarte okno

gdzie firanki tak spiesznie wiatr
zabierał ze sobą

myśli kartkami poskładane
rozrzucone mgliście myśli powietrzem
zataczane
muśnięte
brokatem z młodych lat pani
której okno własnością było latami

ciemno złudne na korytarzach
miasto ślepców owinęło
w bandaże
trzasnęło
uciekło

a pani nie widać od roku
jesiennego,
ucichło tchnienie i świt
zabierał ze sobą
życie




aleksandra.