czwartek, 21 listopada 2013

Życia czas



 Igła tworzy życia skróconego czas
sensu pozbawionego nitek raj
z sumienia skrawki wycięte w kosz
zrozumienia w tym i owym brak.

Rozwinięcie kwiecie wieku z raz
zrób zrobione z kosza bierz
zbuduj zbudowane zburz i kurz
życie z życia weź i daj.

Koniec igła tworzy  robiąc w dal
zabierze co jej zrówna, skończy
zostanie skrawek z tego co dał
bo dał to co uszył szyjąc czas.

Nieidealnie



Skąd ta ponura mina? Kończą Ci się pomysły?
Nie udawaj nikogo, tak jak Ty jestem zwykły.
Może wyjdziemy razem w jakieś wieczory letnie?
Tylko nie licz na wiele, ze mną będzie przeciętnie.

Pójdę z Tobą do baru i chcąc Ci się spodobać,
Sprawdzę tam Twoja czujność w kilku prostych metodach.
Potem na środku plaży zanim słońce nam zgaśnie,
Narysuję Ci serce trochę bardziej owalnie.

W końcu staniesz się moja i nic w tym niezwykłego,
Może tylko przez chwilę polatamy nad ziemią.
Tak naprawdę to wszystko będzie zbyt statystyczne,
Pewnie złamiesz mi serce i znów przed światem zniknę.

I choć wiele w tym związku będzie znaczone błędem,
Nie zaskoczy nas życie, które samo jest kręte.
Trochę dziwna z nas para, ale żadna w tym gra,
To nieidealna Ty i nieidealny ja.

środa, 20 listopada 2013

Czerwony samochód


Wsiądę do samochodu
by uciec
dalej niż się da

Niech tylko będzie
czerwony
i żywy jak moja dygresja
od codzienności

I żeby nie miał dachu
bym mógł patrzeć w niebo
pełne dziecięcych marzeń
tak wyniosłych
że i ono jest za małe
by mogło wszystkie
pomieścić

O zachodzie
galopuję na nim
jak na czerwonym rumaku
w złote wrota
koloru dojrzałych malin

Bez hamulców pędzę
i rozrzucam
setki kartek z wierszami
sunące wypłowiałe liście
z nadzieją
że ktoś je przeczyta