poniedziałek, 2 grudnia 2013

Głębia oczu


Przelana toń duszy
w niebiańskich kolorach
choć czasem lśnią dojrzałą trawą
lub pniem drzewa
w dziecięcych objęciach

Tańcem gejszy
z wachlarzem rzęs zamiast piór
czarują

Dla niektórych
są też krzesiwem
które wolało serce od stosu drewna

I często z tego powodu
krwawią
wzburzoną falą 

niedziela, 1 grudnia 2013

zamek ze szkła


niczym mgła otaczała nas
odwróciłam się i nie było już ciebie
krzyknęłam lecz odpowiedziała mi cisza
pewnego dnia po prostu zapukano do drzwi
potem znów była tylko cisza
bolała
tak bardzo bolała
wciąż odwracałam się
ale ciebie tam nie było
śmierć otacza mnie niczym mgła
odcięła dopływ powietrza
nie mogę krzyczeć
świat się rozpadł jak zamek ze szkła
poraniłam palce o ostre krawędzie deszczu
pokaleczyłam stopy o ostre krawędzie trawy
nie mogę oddychać
chcę odejść
pragnę nie czuć
nie tęsknić
nie myśleć
ból otacza mnie niczym mgła
pragnę umrzeć
odwracam się za siebie
ale ciebie już tam nie ma
wokół mnie wiruje czas
świat jest tylko zamkiem ze szkła

Nienawiść za nieprawdziwą miłość


Nic mi nie jest,jest wszystko okej.
Nic mi nie będzie,kiedyś zrozumiem to życie,lecz nie teraz.
Nie jest mi smutno,choć uśmiechu radości nie widać.
Czy ta miłość była prawdziwa?
Zastanawiam się.

Nie myślę pozytywnie,nie myślę też źle.
Czy coś z tego wyniknie?
Nie wiem.
Czy wyciągnie konsekwencje ze złych uczynków?
Być może.

Czy on kiedyś dorośnie?
Może z czasem.
Czy on kiedyś zrozumie,że się o niego bałam?
Tego być pewna nie mogę.

Widać już teraz jak ze mną postąpił
Jak tolerował moje słowa.
To na nic,
Nie warte to wszystko.
To Koniec.

Czy to wszystko ma sens?
Po co ja się tak starałam?
Po co próbowałam na siłę to wszystko zrozumieć?
No po co?
Skoro tak postąpiłeś!

Na co mi to wszystko?
Dlaczego znów pokochałam nieodpowiednią osobę?
Co ja zrobiłam nie tak?
Może to on jest wszystkiemu winien?

Może to on postąpił nie tak wobec mnie?
On na pewno,ale czemu ja mam za to cierpieć?
Czemu ja jestem wszystkiemu winna?
Czemu życie daje mi się we znaki i nie może przestać?

Dlaczego?
Czy ktoś zna na to odpowiedź?
Proszę Boże choć o jedną podpowiedź.
Proszę wskaż mi drogę i pomóż mi nie zgubić trasy.

Daj mi znak,a pójdę Twoim śladem.
I naprawie wszystko.
Przynajmniej spróbuję,
Bo odkręcić wszystkiego nie dam rady.