niedziela, 8 grudnia 2013

* * * (trzy miary)

Trzy miary bezmiary
I przesadyzmu- ale bez przesady.

Kropel kilka żołądkowych,
Na rozluźnienie oddechu.
Parę szybszych kroków- ale bez pospiechu

Dwa lustra zbite,
I nowe obrazy.
Biała suknia,
Prawie dziewicy bez skazy.

Odrobina zazdrości, pomieszana z zaufaniem,
Nutka potępienia.

Z tego się właśnie składa,
Mój osobisty Tytanik.

wtorek, 3 grudnia 2013

Wrażenie Ekspresji


Dwa obrazy uderzyły mi do głowy
odwieczny kontrast
między dzikim tańcem w płomieniach
a dryfowaniem po jeziorze
nieskończenie błękitnym

Jestem Temidą
oczy mam zasłonięte
wagę nieruchoma

Nie wiedząc co wybrać
biegnę miedzy szalami
zahaczając o nie

naprzemiennie 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Głębia oczu


Przelana toń duszy
w niebiańskich kolorach
choć czasem lśnią dojrzałą trawą
lub pniem drzewa
w dziecięcych objęciach

Tańcem gejszy
z wachlarzem rzęs zamiast piór
czarują

Dla niektórych
są też krzesiwem
które wolało serce od stosu drewna

I często z tego powodu
krwawią
wzburzoną falą